|
|
|
|
Użytkowników Online |
|
|
|
|
|
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowani Użytkownicy: 557
Najnowszy Użytkownik: FREEBALLmatt
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Mateusz Baranowski (lipiec 2010) |
|
|
|
|
|
Mateusz Baranowski (ur. 19.07.1997) jest zawodnikiem młodym, dobrze rokującym na przyszłość. Zajmuje aktualnie 7. miejsce w rankingu PORS (lipiec 2010)
Bartosz Urbański: Jaki był twój pierwszy kontakt ze snookerem?
Mateusz Baranowski: Chciałem grać w snookera, ale byłem za mały. Dlatego grałem w poola.
B.U.: Jak długo?
M.B.: Pół roku.
B.U.: W jakim wieku przestawiłeś się na snookera?
M.B.: Miałem 9,5 roku.
B.U.: Co wolisz, trening czy sparing?
M.B.: Wolę trening.
B.U.: Jakieś konkretne ćwiczenia?
M.B.: Np. schematy.
B.U.: A szczególnie?
M.B.: Linia, krzyż, mercedes.
B.U.: A co ze sparingami?
M.B.: Rzadko z kimś sparuję.
B.U.: Masz jakiegoś ulubionego sparing partnera?
M.B.: Adam Stefanów, z którym często gram.
 Mateusz Baranowski (fot. Bartosz Urbański)
B.U.: Jaki styl gry preferujesz?
M.B.: Preferuję otwarty styl gry. Więcej próbuję grać ofensywnie niż defensywnie.
B.U.: A co lubisz grać bardziej?
M.B.: Wolę grać ofensywnie, bo lubię wbijać, a odstawne też nie zawsze tak wychodzą.
B.U.: Co ci się podoba w snookerze?
M.B.: Podoba mi się w snookerze to, że można się skupić. No i grać.
B.U.: Nie przeraża cię trochę ogrom stołu?
M.B.: Nie. Trzeba się przyzwyczaić do gry z przyrządu.
B.U.: A twoim najwyższym brejkiem turniejowym jest...?
M.B.: Mój najwyższy brejk turniejowy to 67. Wbiłem go w Szczecinie w meczu z Janem Mondrym.
B.U.: A brejk treningowy?
M.B.: 123.
B.U.: Kiedy wbiłeś?
M.B.: Dwa tygodnie temu z Kacprem Filipiakiem na stole nr 1 we Wrocławiu.
B.U.: Ile trenujesz?
M.B.: Średnio dwie godziny dziennie.
B.U.: Czy różnie w roku szkolnym i w wakacje?
M.B.: W wakacje staram się więcej, ale w roku szkolnym...
 Mateusz Baranowski (fot. Bartosz Urbański)
B.U.: Tak, żeby się nie przećwiczyć?
M.B.: Tak, to chyba Marcin Pilewski mówił, że nie można ćwiczyć więcej niż cztery godziny.
B.U.: Treningi kolidują czasem ze szkołą?
M.B.: Trening nie koliduje mi ze szkołą. Czasem przed ważnymi turniejami muszę się zwalniać.
B.U.: Niedawno byłeś na szkoleniu razem m.in. z Grzesiem Biernadskim czy Michałem Ebertem. Możesz coś więcej powiedzieć na ten temat?
M.B.: Było nas dziesięciu. Większość z kadry.
B.U.: Co sądzisz o poziomie gry młodzieży w Polsce?
M.B.: Poziom młodzieży jest wysoki.
B.U.: Sądzisz, że ktoś z was może coś osiągnąć na arenie międzynarodowej czy to jeszcze nie to pokolenie?
M.B.: Jest jeszcze Michał Zieliński. Myślę, że jakby doszedł tam daleko, to więcej byłoby słychać o snookerze. Młodzież potem grałaby lepiej. Byliby lepsi sparing partnerzy. Zobaczymy jak to będzie wyglądać w przyszłości.
B.U.: Kiedy sprawdzisz się na arenie międzynarodowej?
M.B.: Jak będę już coś więcej reprezentował. Jeszcze nie teraz.
B.U.: Niedawno rozegrałeś dobry mecz na mistrzostwach Legnicy. Ograłeś Marcina Nitschke. Możesz coś powiedzieć więcej o turnieju?
M.B.: Klub nie jest jakiś największy. Stoły były w miarę dobre. Grało się na nich też dobrze, bo nie były specjalnie trudne, chociaż łatwe też nie. Były takie średnie.
 Mateusz Baranowski (fot. Bartosz Urbański)
B.U.: Turniej w Legnicy był mocno obsadzony jak na dwie gwiazdki. Sądzisz, że to dobrze? Zawodnicy z Legnicy trafiając na Marcina czy Adama, mieli problem.
M.B.: Tak, ale przede wszystkim od półfinałów była telewizja. W Legnicy jeszcze będą takie turnieje, więc zawodnicy się ograją. Teraz to było otwarcie klubu, takie oficjalne.
B.U.: Planujesz wybrać się w najbliższym czasie do Sheffield albo Terry'ego Grifitthsa?
M.B.: Na razie nie. Zobaczymy, jeśli zorganizują jakieś szkolenie dla młodszych jak ja czy Kacper, to pojadę.
B.U.: Kiedy usłyszymy o tobie jako o tym, który wbił turniejowego maksa?
M.B.: A to jeszcze trzeba poczekać (śmiech).
B.U.: Jako ulubionego snookerzystę podajesz Marcina Nitschke. A z graczy main touru?
M.B.: Neil Robertson. Podoba mi się jego styl gry.
B.U.:Masz jakieś hobby poza snookerem?
M.B.: Takie, że chodzę do klubu, to nie. Ale gram też w piłkę i ping ponga.
B.U.: A skąd wzięła się ksywa "Pimpek"?
M.B.: Dał mi ją pan Damian Nitschke. Było to dawno, jak byłem jeszcze mały.
B.U.: Nawiązując do odwiecznego sporu, co było pierwsze, kura czy jajko, uważasz, że lepiej być mistrzem świata czy wbić 147?
M.B.: Myślę, że być mistrzem świata. Maks to tak jakby tylko brejk, a brejkami nie zawsze się wygrywa.
B.U.: Jakie masz plany na najbliższy czas?
M.B.: Teraz mistrzostwa Polski U-16. Trzecie miejsce jak najbardziej. Trzeba trenować. Będzie ciężko.
Dodane przez Marcin
dnia 26.07.2010 13:09
Komentarzy [ 0 ] ·  |
|
 |
|
|
|
 |
|
|
|
|
Komentarze |
|
|
|
|
|
Brak komentarzy.
|
|
 |
|
|
|
 |
|
|
|
|
Dodaj komentarz |
|
|
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
 |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
Odwiedź ich |
|
|
|
|
|

 Shanghai Masters 2010
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Logowanie |
|
|
|
|
|
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Gazeta Polski Snooker |
|
|
|
|
|
Aktualny numer: Polski Snooker 27

Kliknij na obrazku, żeby pobrać.
Poprzedni numer:
Polski Snooker 26

Inne numery:
25,
24,
23,
22,
21,
20,
19,
18,
17,
16,
15,
14,
13,
12,
11,
10,
9,
8,
7,
6,
5,
4,
3,
2,
1
|
|
|
|
|
|
|